Kategoria

Przesłanie Miłości, strona 42


sie 03 2008 CZY KWIATY PRZEKWITAJĄ?
Komentarze: 0

CZY KWIATY PRZEKWITAJĄ?

182.

Tak jak ludzie na Ziemi.

Czy zdają sobie sprawę, dlaczego?

W ziemski sposób być może, lecz z duchowej strony nie wiedzą nic na ten temat w ogóle, nawet się nie zastanawiają nad tym procesem.

Gdy kwiat przekwitnie wydaje owoc, aby trwało dalej życie, nowe jest nasiono.

A u ludzi, o jakie nasiono chodzi, o to duchowe, o obudzenie siebie w duchowy sposób do życia wiecznego przez uzyskanie świadomości samego siebie.

Jak zwykle ludzie patrząc w ziemię nie dostrzegają właściwego procesu i w sen zapadają leniwy, tężeją na wieki jak martwi.

Chcieliby mieć jakieś bardziej skomplikowane zjawisko, a przecież wszystko opiera się na trzech podstawowych Bożych prawach i przez ich pryzmat można każde zjawisko w jego prostocie zauważyć i rozważyć, by się oświecić.

Lecz ludzie ziemscy tak się długo zastanawiają nad wszystkim, że grzęzną w bagnie rozumowych nadętych myśli i tak bez duchowego tracą siły zamiast wykonać lot szczęśliwy ku Światłu.

Potraficie swoje ziemskie ciała dręczyć godzinami różnymi ćwiczeniami, a o ożywiającej sile duchowej nic nie wiecie, która daje życie wieczne, wszystko utrzymuje, odświeża i pobudza do ruchu, a wy dalej machacie rękami i nogami, a na starość nękani jesteście chorobami i kontuzjami, za wzór stawiacie sobie różnego rodzaju sportowców, którzy jednostronnym życiem sobie zakładają kajdany i kaleczą ducha swojego, zdobywając, co najwyżej jakąś deformację.

Duch ludzki powstał z Ducha, to i jego zainteresowanie, i rozwój w tym kierunku winien prowadzić, a ziemskim należy się tylko podeprzeć, wykorzystać jako narzędzie, takie jest ziemskie ciało.

Harmonia we wszystkim, a jej wszędzie brak, dlatego spotyka was nieszczęście, a teraz z każdą chwilą przybiera siła duchowa, siła pochodząca ze Światła i wszystko wzmacnia.

Tak pokazuje was całych z waszymi wadami i zaletami, i tu pytanie: Zachodzi harmonia pomiędzy Światłem, a wami i jak się ona przejawia, co robicie, aby była?

Jeżeli jej nie ma, to wszędzie rozpacz i ciężar przygniatający coraz mocniej, a po was widać zmęczenie, apatię, stany chorobowe, nawet szczęścia nie ma w naturalnej formie, wszystko deformujecie w sobie i wokół siebie.

Ale tu sobie teraz znów znaleźliście rozwiązanie ziemskie, chirurg plastyczny, przyciąć tam dodać i wyprostować czy wyssać, a duchowo dalej jesteście martwi jak przed ziemską operacją.

Znowu dacie się tylko finansowo wykorzystać, aby próżność, głupotę i lenistwo swoje zaspokoić.

Wy chcecie być piękni i wyglądać młodziej, a w rzeczywistości nikomu jeszcze skalpel nie dał życia wiecznego i korzyści z tego, wyglądacie sztucznie jak lalki plastikowe, trochę mocniej zawieje, zrobicie większy wysiłek i wszystko się rozpadnie, lecz wy wolicie żyć złudzeniami, a nie rzeczywistością.

Osoba, ludzki duch, który podąża drogą ku Światłu promienieje coraz mocniej, jego uśmiech i siła płyną z wnętrza, błysk w oku ma charakter przejawiającego się dojrzałego ducha, a ruchy ciała przepojone duchem przejawiają się płynnie i zwiewnie.

Tak nasączone ziemskie ciało duchem po prostu świeci i promienieje Światłem, stan szczęścia w służbie Światłu w czynach ziemskich się przejawia, to są wiecznie rozwijające się przepiękne kwiaty, a każdy kolejny owoc to piękny diament, który przyjmuje i podaje dalej czyste Światło.

Pamiętajcie; ziemskim wspierajcie swojego ducha, a nie kopcie mu coraz większych grobów!

sie 02 2008 DOSKONAŁOŚĆ STWÓRCY!
Komentarze: 0

DOSKONAŁOŚĆ STWÓRCY!

181.

Przewyższa wszystko spotkane na tej Ziemi, oprócz głupoty, która do ziemskich ludzi należy, im palma pierwszeństwa.

Coś nielogicznego w materii się stało; narzędzie ducha swojego sobie podporządkowało, wziął rozum do niewoli ducha.

Niepojęte zjawisko, to tak jakbyście się w komórce zamknęli i nie chcieli, bez podawania przyczyny, wydostać się na dzienne światło. Doprawdy wasze zachowanie nawet małe dziecko nie pojmuje wcale, ono was ominie i poszuka sobie gdzie indziej sprzymierzeńca do radosnej zabawy.

Przez takie zachowanie wszystko, co dobre was ominie w tej starej szopie, a na koniec ktoś ogień podłoży, aby wygonić to, co tam straszy i tak mieszkańca szopy żywot się skończy.

Zostawmy siedzących w szopach, oni są już tak mocno wystraszeni rozumowym życiem, że obojętne już co ich spotka, to dla nich tragicznym jest wydarzeniem.

Możemy się zająć tymi co podążają do Światła, ci z kolei zajęci są życiem przez pryzmat Przesłania Graala badanym, ich życie po oczyszczeniu będzie kwiatami różanymi przybrane w działaniu ku czci i chwale Stwórcy.

I zasadniczo nic więcej nie trzeba, wszystko pozostałe na waszej drodze spotkacie, to co wam potrzebne rozwinie się w całym swym bogactwie.

Pamiętajcie; Przesłanie, działanie i Raj, to droga, która zbliża do Stwórcy, a oddala od wszelkiego ciemnego, od porażki i wiecznego potępienia!

Wszystko, co wam potrzebne do szczęśliwego życia zawarte jest w Przesłaniu Graala, Księga najcenniejsza, w niej odkryjecie diament, ich wielkie złoża, które mienią się przepięknymi barwami, ich szlify są wykonane ręką, która współbrzmi w woli Bożej, niczego więcej nie chce prócz doskonałej służby Stwórcy na zawsze, tak zdobędziecie wolność.

W tych warsztatach powstają dzieła zawsze doskonalsze niż to, co tu na dole, na Ziemi wymyślicie, a wam wydaje się to piękne, pamiętajcie; co tylko wymyślicie i stworzycie kiedykolwiek, to lepszy wzór jest na górze.

A nawiązując do tak prostych zależności, to życie dalsze musi być lepsze i piękniejsze dla tych wszystkich, którzy po opuszczeniu Ziemi idą dalej drogą wskazaną przez Światło zawarte w Przesłaniu Graala.

Wszystkich takich wędrowców wspiera na ich drogach, twórcza Miłość mojego Ojca, a waszego Boga i już tu na Ziemi możecie tą pomoc z Przesłania otrzymać, wystarczy się na nią otworzyć.

Ci, którzy choć odrobinę logicznie myślą i mają w sobie tęsknotę nieukojoną do Światła, właściwie poznają jasną drogę opartą na Prawdzie i do niej podążą.

Innych leniwych pozostawmy na ich drzewach próżności, im liści wkrótce zabraknie, a oni sami spadną w sam środek wygłodniałych stad lwów, które ich rozszarpią, a hieny rozbiorą pozostałe kości i tak efekt leniwego życia dowiezie ich do końcowej stacji z napisem: »brak świadomości«.

Niech nastąpi taki dzień na tej Ziemi, gdzie agenci ciemności będą pobierali gaże od Lucyfera za swój akt zdrady samego siebie, za wyparcie się Światła. To będzie ich wielki dzień przerażenia, poznają co zrobili, przejdą to całym sobą i w bólach, niewymownym cierpieniu zgasną na zawsze, to ich zapłata i tych wszystkich, którzy mają mylny obraz o Bogu.

Ci, którzy przeżyją, widząc co się dzieje, szybko zabiorą się do wytężonej duchowej i właściwej pracy nad sobą samym, ale… czy jeszcze zdążą, czy wystarczy im ziemskiego czasu i czy przerażenie, które ich ogarnie, gdy zobaczą upadek wszystkiego co ciemne, ich nie porwie w otchłań?

Skąd wezmą siłę, jak ją rozpoznają i czy właściwie ją użyją?

Jak do tej pory wszystko, co robili było fałszywe, jak ich całe życie.

Wszyscy wasi nauczyciele uczyli was różnych rzeczy, ale z tego nie otrzymacie pomocy i poznacie, że mieliście przez cały ten czas fałszywy obraz wszystkiego, co dotyczy was i waszego otoczenia. Lecz to wasz wybór był i nadal jest, on doprowadził większość do upadku i nie daje innym szans, lecz próbujcie, nagroda po waszym maksymalnym wysiłku, nawet, jeżeli odniesiecie wiele ran, to być może uchwycicie właściwy brzeg, na którym mieszka jeszcze nadzieja.

Odnajdźcie nadzieję, a ona zaprowadzi was do Miłości, która żywo do was przemawia dziś.

sie 01 2008 JUŻ OBŁOKI ZAKRYŁY ŚWIATŁO PRZED LUDZKIM...
Komentarze: 0

JUŻ OBŁOKI ZAKRYŁY ŚWIATŁO PRZED LUDZKIM WZROKIEM

180.

Lecz skutki jego działania wypalają piętno na ich ciałach, które piecze i coraz mocniej boli, to wynik ich błędnego działania na Ziemi, ich zagubienia, celowego skutku służby ciemnemu.

I choć będziecie zaprzeczać, bardziej gorliwie się modlić, zębami zgryzoty szczękać, to nie zmienia to faktu waszej winy, waszego błędu i grzechu, od którego już nie chcecie się wyzwolić.

Lucyfer swoje szczęki mocno zacisnął na waszych gardłach, wy nawet boicie się głośno Prawdę mówić, pozbawiliście się sumienia, uczuć, wszystkiego co świadczy, że pochodzicie z ducha.

Pasztet rozumowego życia zjełczał i śmierdzi, a wy dalej go spożywacie, to wasze śniadanie, obiad i kolacja z szatanem.

Można się przerazić mając was za sąsiada na tej Ziemi, lecz zostaliście rozpoznani, piętnem złego wyboru naznaczeni, resztę ostatni Sąd z całą swą siłą rozłoży, aby Ziemię uwolnić od takich tworów, »park jurajski« to przy was przedszkole.

Myśleliście, że schowacie się w kościelnym czy świeckim życiu, że w ziemskiej pracy znajdziecie schronienie lub zjeżdżając z góry uciekniecie przed spojrzeniem sobie prosto w oczy, lecz dowodów waszej duchowej zbrodni nie da się schować nigdzie, one jak grzyby po deszczu wychodzą i mocno was obciążają, jak dowody zbrodni przeciw tym, którzy chcą i podążają ku Światłu.

Wiecie co się dzieje, gdy wróg ludzkości jest rozpoznany, on musi spłonąć w Sile Boskiego promienia, który swą Siłą zakończy wasz proces rozkładu, na wzlot nie macie zasadniczo już szansy!

Albo skrzydła podciął wam rozum, albo wykopaliście na pasie startowym swym życiem tyle dziur, że całość wygląda jak cmentarz.

Czy coś może zmienić się z waszej strony? Wątpię! Lecz gdy się obudzicie i dacie sobie szansę wzlotu i wykażecie wytrwałość może coś dobrego dla siebie zrobicie, po czynach was będzie można poznać, z tłumu upadłego będziecie się wyróżniać i być może otrzymacie pomoc, wszystko zależy od was, wysiłek musi być z waszej strony by przemierzać światłe drogi.

Marsz po drogach ciemnych, to co dziś większość robi, nie wymaga wysiłku, wystarczy duchowo nie żyć, sztukę tę doskonale opanowały Kościoły, w klasztorach jest w rozkwicie, a sekty przebijają ich wszystkich razem wziętych, suma wszystkiego przejawia się w polityce, a gospodarka chętnie służy im swymi produktami, przecież to konsumenci ich reklam i produktów chorych mózgów, zaraza ludzkości najdłuższa w dziejach Ziemi, ludzka zaraza, nadmierne myślenie i tylko myślenie, pozbawione już uczuć.

Więcej szczegółów baczny obserwator sam sobie dostarczy wystarczy szerzej otworzyć oczy.

Dlaczego o tym piszę? Aby pozbawić was złudzeń waszego pozornego komfortu życia i przed rozkładem musicie poznać o sobie samym prawdę jak jest z wami, jaki jest stan waszego ducha – zerowy, to właściwa diagnoza, po tym nastąpi cios miecza i wszystko się zakończy w bólach, i cierpieniach, gdyż musicie na sobie raz jeszcze wszystko przeżyć przy otwartych oczach i wzmocnionym odczuwaniu waszych błędów.

Życzę wam gwałtownego przebudzenia z leniwego życia i pamiętajcie, że lina zawsze wisi wystarczy ją rozpoznać i mocno chwycić, a siły do wspinaczki da wam Sąd Boży.

Patrzcie, co się na świecie dzieje, to wyraźny przejaw tego, co do was mówię w obrazach.

lip 31 2008 A, CO BĘDZIE?
Komentarze: 0

A, CO BĘDZIE?

179.

Gdy będzie inaczej niż myślą wszyscy?

Gdy akt zniszczenia dopadnie wątpiących, nieprzygotowanych i leniwych ludzi, dopiero wtedy powiecie; że teraz to wy już wierzycie. Na jak długo, na dzień, czy na godzinę, a potem znów rozumowe wątpliwości wy sami sobie wyprodukujecie.

Czasu na zastanowienie mieliście już zbyt wiele, ogólnie wątpliwości w was zawsze chore rosły, jak grzyby po deszczu.

Tak właściwie przestało wam zależeć, przestało wam się chcieć, taka sytuacja to duchowa absencja, agonia, tak zachowują się martwi.

To jak martwi jesteście duchowo to, po co wam ziemskie ciała, trzeba wam je zabrać, abyście już więcej na Ziemi nie czynili szkody sobie i innym.

Będziecie dojrzewać na innych planetach po opuszczeniu tej Ziemi, aż tam do was dojdzie Sąd Boży, ale nie wszyscy. Dużo z was już zatraciło się całkowicie w materii na zawsze.

W tym wszystkim przestało wam się chcieć badać, sprawdzać, dociekać, logicznie rozważać, od duchowości, od siebie samych uciekacie, to na taką głupotę z waszej strony przerośniętej lenistwem nie ma już innej rady.

A już uwierzyć w nielogiczną i dziurawą wiarę ślepego Kościoła, czy innych sekt wyznaniowych, to nieładnie o was świadczy, po prostu przegięliście na wszystkich płaszczyznach i we wszystkich kierunkach. To niech wam się dzieje według waszej wiary, tak jak chcecie, niech wam Lucyfer wypłaci z własnych osobistych kont nagrodę, którą tak chętnie i długo zbieracie!

I właśnie wypłata wam już się dostała z należnym procentem za wierność i posłuszeństwo ciemności, to wieczne potępienie i dla was księga zamknięta, jak dla tego, co was tam prowadził tu na Ziemi.

Będziecie mieli »szczęście« jak wasze ciała zakopią pod marmurowymi pomnikami, większość zniknie w dużych bezimiennych dziurach w ziemi zakopanych.

Ostrzeżeń więcej nie będzie, nie ma po co, zniszczenie, tego wam trzeba, bo tylko ono już może was nieczułych dotknąć.

Fałszywi pasterze i jego ciemne owce, zniknęły, aby dążącym do Światła nie szkodzić.

Dla pozostałych kontynuacja i ciężka praca nad sobą samym, i tu na Ziemi się ona nie zakończy, ciągła i czujna praca.

Nagrodą będzie to, że pozwolono wam oddychać i jeszcze na tej Ziemi pożyć.

Dzwony dzwonią ogłaszając wydarzenia, które zniszczą i rozłożą wszystko to, co przeciwstawiło się swojemu Panu, jedynemu Bogu wraz z waszymi marnymi ziemskimi dziełami, które jak i wy szkodzą.

Dziękujmy Stwórcy za pomoc w akcie oczyszczenia tej Ziemi, aby zapanował pokój taki, jaki jest ze Światła chciany.

lip 30 2008 WIELKIE WYDARZENIA
Komentarze: 0

WIELKIE WYDARZENIA

178.

I choć niewidoczne dla ziemskiego wzroku, to przeczuć je można, a skutki ich wyraźnie widać w otoczeniu.

Na jednym kontynencie głód, na drugim żywności nadprodukcja. U jednych nadwyżki finansowe, u drugich długi.

Kto dziś sprawdza uczciwość i ją przestrzega w finansach, polityce, w gospodarce, w innych dziedzinach życia, kto jest wyczulony na niesprawiedliwość? Siedzą ludzie na ziemskich stołkach próżności i myślą, że za swoje marne życie nie poniosą odpowiedzialności.

Odpłatę cały system, we wszystkich dziedzinach, cały lud ziemski otrzyma, już wkrótce finał, obecnie jego zwiastuny w codziennych wydarzeniach jak w kinach. Patrzcie na przeszłość, padały wielkie cywilizacje na dużych przestrzeniach, gdy osiągnęły swoją dojrzałość nie potrafiąc iść dobrą drogą rozwojową. A dobra droga to ta, która idzie po żelaznych prawach od naszego Stwórcy, waszego Boga.

I gdy wam się w głowach pomieszało, Kościoły odłączyły się od praw Bożych, narody czy państwa dostały amnezji w tych sprawach, gospodarka rozwinęła chore kierunki swojej produkcji, naukowcy dali plamę ogólnorozwojową, a pojedynczym osobom z lenistwa zabrakło twórczych inspiracji, to taki okres już jest, że ten chory system zaczyna się chwiać i runie, a symptomy w codziennym życiu już widać.

I pomimo leczenia, pacjent nie chce się od złych warunków oderwać, choć ból i jęczenia wokół.

Mali ziemscy ludzie, nie więksi niż proch na Ziemi, próbują w swej głupocie z Ziemi zrobić koszmar robiąc wszystko, powtarzam: wszystko niewłaściwie!

Dlatego spotka was wszystkich zasłużona kara za tak płytkie, pozbawione sensu życie, zanurzone w grzechu.

Kreatorzy wiary w sutannach chodzących dostali pomieszania zmysłów, idąc ze swymi wiernymi w kierunku zagłady pod sztandarami Lucyfera, w cieniu grzechu swego myśląc, że mogą go sobie odpuścić.

W okienkach szybko zmieniających się obrazów pajac za pajacem występuje mówiąc już od rzeczy, aż trudno go słuchać, a zrozumieć bez tłumacza już nie sposób.

Tak już kiedyś było i był biblijny potop!

Naród wybrany zamordował posła ze Światła i dziś spada na mieszkańców skutek zwrotny.

W każdym narodzie przejawiali się przewodnicy, którzy prowadzili ku Stwórcy, ale ziemianie nie słuchali.

Nigdy przewodnikiem ku Światłu nie był przywódcą Kościoła, nie stworzyłby zasad innych niż chciana wola Boża.

Macie okienko szybko zmieniających się obrazów, które jak stragan na odpustach sprzedaje koraliki kolorowe i kapiszony głośno wybuchające, nic się nie poprawiło, tylko forma jest groteskowa.

Ale wy ziemscy ludzie tego już nie dostrzegacie i chorujecie wraz z całym systemem, lekarz już nie pomoże, co najwyżej masowe groby, które będą coraz głębsze i szersze w masowej już skali.

Oczywiście nie wierzycie, że wam się to przytrafi, to patrzcie jak na oczach wam się wszystko wali, u waszych sąsiadów już to się dzieje, ale wy szczęśliwi, że to jego spotkało, a to zwiastuje, że w was też zło, które wyprodukowaliście na gardłach wam się zaciśnie.

Cóż, wszyscy, którzy nie chcą zginąć z mapy świata niech szukają ratunku, a nie ułudy, ratunek jest na drodze ku Stwórcy, w innych odnogach mosty pozrywano, a drogi pozarastały chwasty, wśród gąszczy czekają już tylko zbójnicy, którzy łupią każdego zabłąkanego.

A dziś zbójników widać wszędzie, najczęściej rano w lustrach, doszło do tego, że zbójnik łupie już tylko zbójnika.

Szopki powstają długo, ale szybko znikają w Ogniu, w Wodzie czy pod Ziemią, a Wiatry nad całością dmuchają, przecież Żywioły służą Stwórcy wiernie, Jego woli słuchają, uczcie się od nich inaczej ich siły nie wytrzymacie, ginąc w przepaści tego; że sami wiecie wszystko lepiej, to czego zgon za zgonem, a narody wymierają, coś działa nie tak, a dziś już wszystko, to do widzenia tym wszystkim, a witam tych, którzy chcą w życiu iść do Światła.