lut 17 2008

WSZYSTKO NA ZIEMI SIĘ ZMIENIA I PRZEMIENIA!...


Komentarze: 0

WSZYSTKO NA ZIEMI SIĘ ZMIENIA I PRZEMIENIA!

20.

Wszystko na ziemi się zmienia i przemienia w odwiecznych rytmach praw Bożych. Zmieniające się sytuacje zawsze mają racje.

Wszystko dudni obecnie pod ciśnieniem Światła, mózg przedni przez to rozetnie, rozerwie, szybka na Światło reakcja. Ten, który się śmieje szybko czerwienieje, taka jest jego oporna reakcja.

Włosy siwieją, bo czują i rozumieją, że to jest najwyższego Pana reakcja na to, co się wśród ludzi dzieje, od wieków otwarcie ludzi na ciemność systematycznie narasta. Granice życia duchowego już dawno przekroczone, niewielu otworzy się na Siłę Najwyższego, aby powrócić do domu, raju utraconego świadomym siebie samego.

Ten, kto czyta te słowa może na nich drogę do Światła jeszcze zacząć budować, lecz czeka go bardzo ciężka praca.

Łatwo w ciemności zostać, a trudno do Światła dzisiaj się dostać.

Wiele wyrzeczeń potrzeba, aby wszystkie włókna losu swoje rozwiązać i nie nawiązywać już nowych niekorzystnych, które ducha trzymają w materii.

Z materii obecnie ze wszystkich sił należy się wydostać, aby w niej nie zostać rozłożonym całkowicie. Gnicie twojego ziemskiego ciała, w którym świadomie zły uczestniczy, jest niczym, co go czeka, gdy przeżyje wszystko jeszcze raz, co niedobrego pomyślał, powiedział i zrobił w całym swym bycie.

Przypalanie żywego ciała ogniem jest przy tym delikatną igraszką.

Ludzkie duchy przy tym się załamią, padną na kolana i będą chcieli się ratować, prosząc i modląc się, lecz wtedy im już to wołanie nie pomoże, ponieważ wcześniej nie słuchali nawoływań do życia w czystości i zgodnego z prawem Bożym.

Czy jest jeszcze dla tworów ludzkich ratunek?

Sami ludzie swym chceniem codziennie wybierają swój życia kierunek, w większości idzie on do piekieł, zła wszelkiego. Niestety, o zgrozo, tam czują się najlepiej, wśród wewnętrznego lenistwa duchowego, na nic nie zasługują lepszego. Sami sobie takie życie wybrali, takie mają własne plany od wieków i w dalszym ciągu je mają, i z determinacją w nich trwają.

Na duchowe wewnętrzne życie uśmiechają się szczerze mówiąc: »ja już w nic nie wierzę«. Swym uśmieszkiem zakrywają swoją ignorancję i brak inteligencji, nie zasługują na jakąkolwiek uwagę zainteresowania Światła, uczuć brak i odczuć wewnętrznych.

Lecz dla ich pocieszenia zaczyna się o takich martwych tworów już Żniwiarz pytać. Śmierć do nich już nawet nie podejdzie, nawet Ona nie chce ich słuchać. Muszą sami wszystko przeżyć, aby już nigdy nie mogli tacy, jacy są na Ziemię zawitać. Sami się wykończą, taką mają swoją wolną wolę, prawa Boże wykonają to z żelazną konsekwencją.

Dla nielicznych żyjących wewnętrznie duchowych ludzi, w miły dla Boga sposób, mam pełną miłości nowinę; że już nie długo na ziemi nie spotkają żadnej szumowiny w ludzkiej powłoce.

Ziemia wyzwolona od ciemności odetchnie, a światli ludzie podziękują za ten wielki akt miłości Pana naszego umiłowanego.

Już teraz dziękuję Tobie Ojcze za te Słowa, które pisać mogę ku Twojej czci i chwale!

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz