paź 10 2008

CO, WY LUDZIE NA TEJ ZIEMI ROBICIE?


Komentarze: 0

CO, WY LUDZIE NA TEJ ZIEMI ROBICIE?

244.

Oprócz materialnego życia nic lub niewiele. Skierowaliście swoje zmysły, odczuwanie tylko w ziemskie, ponad ziemskie się nie unosicie. Zachowujecie się jak ciężkie głazy kamienne w wodzie, od razu idziecie na samo dno, gdzie Światła promienie już do was nie dotrą, przykryje was, co najwyżej muł i już nikt nie odróżni was od mętnego dna.

A mieliście na tej Ziemi wszystko uszlachetniać, wzmacniać, ożywiać i podnosić, a nie ściągać na samo dno. Poprzestawialiście samych siebie i ściągacie innych.

Tłumaczenie logiczne, że postępujecie źle już do was nie dociera, a przecież ponoć myślicie i tym się chwalicie gdzie się da.

Stworzyliście sobie mętne życie osadowe i nic jasnego do siebie dobrowolnie nie dopuszczacie.

A wyższe wartości duchowe są dla was całkowicie obce, to zupełnie inny świat, którego poznać nie chcecie i nic, co płynie z tego świata do was nie przyjmujecie. Już nie potraficie korzystać ze swoich darów i talentów duchowych, nie znając ich nie rozwijacie.

Swojego ducha, który jest człowiekiem prawdziwym traktujecie jak ubogiego krewnego, który ma AIDS i trąd.

Cóż, sami swym rozumowym tylko już nie życiem, tworzycie sobie cmentarz na tej gęstomaterialnej Ziemi. I gdy wszystko, co ma dla was najwyższą wartość, wam się zabierze może wtedy zaczniecie szukać wyższych wartości, ale i tu żyjąc nawet w materialnej biedzie lub w skromności dalej tkwicie przy samym dnie, myśląc, że wszystko, co was spotkało dzieje się niesprawiedliwie.

Trudno wam pomagać, gdy tej pomocy, każdego dnia do was płynącej i w każdej chwili, nie przyjmujecie, przyjmować nie chcecie, gdyż to wymaga prawdziwego wysiłku duchowego, a tego wasz mózg przedni, rozum nie pojmuje, za wysoka dla was półka.

Cóż, będziecie coraz mocniej bolało, aż dotrze do waszych kości, które starte zostaną na proszek.

Zostanie duch, lecz jak sierota głuchy, bo nigdy nie dopuszczał do siebie Światła, ślepy, bo nie chciał widzieć niczego poza ziemskim i niemy, bo nie ćwiczył się w duchowej mowie, również nie będzie mógł się poruszać, gdyż w nic nie wierzył i tak odzierany ze wszystkiego, co wcześniej przeżył pozna, że nie żył, był martwy i jego świadomość zaniknie, tak jakby nigdy go nie było na tej Ziemi, a wszystko w niewymownych bólach i narastającej rozpaczy.

Bajki?! Sami przeżyjecie na swej własnej skórze, wielu już tu na Ziemi. I nikt wam nie pomoże, gdyż zawsze pomoc odrzucaliście od siebie, nigdy szczerze i poczciwie pomocy nie szukaliście należycie.

Zauważyliście, że nie można o was pisać nic dobrego, wyzbyliście się wszelkich cech szlachetnych, cech ducha nie znacie, pomieszaliście groch z kapustą i wyszło wasze obecne ziemskie życie.

Będąc na tej Ziemi trochę dłużej zobaczymy czy da się was obudzić poprzez silne burze, które spróbują was wyrwać z martwego letargu. Uderzą w was z niespotykaną siłą Żywioły, one służą wiernie Stwórcy. Dotknięci zostaniecie chorobami i różnymi plagami, więcej wam spadnie na głowę niż myślicie.

Skoro jesteście tacy mocni, zobaczymy czy przy tym wytrzymacie. Światło naciska coraz mocniej na was, wasz mózg przedni tego nie przerabiając się zagubi, coraz więcej chorób z mózgiem przednim się pojawi. Wiele razy z różnych stron będziecie szarpani, czy wytrzymacie przy swoich chorych założeniach tylko ziemskich. Nie macie szans, przekonujcie się jak chcecie i jak wam siły starczy.

Dla wszystkich innych chcących podążać do Światła stoję mocno na Ziemi jako wsparcie i oparcie, ci co skorzystają właściwie z Siły zawartej w Świetle czeka wysoki lot. Pracy nad sobą samym wam nie zabraknie, Ziemia da wam przy tym oparcie, gdy innych z siebie będzie strząsać.

Pamiętajcie: duch, potem materialne ciało i harmonijna wzajemna współpraca, przewodzi jednak duchowość jako wyższy gatunek, wtedy wszystko dobrze się układa.

Życzę wam mocnego otwarcia się na Światło, około 30 maja znów wylanie Siły w stworzenie przez Ducha Świętego, przyjmijcie jej jak najwięcej i właściwie spożytkujcie ofiarowaną wam łaskę!

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz